piątek, 16 maja 2014

NOWOŚCI KOSMETYCZNE TROCHĘ INNE NIŻ WSZYSTKIE :), CZĘŚĆ 5/ KORUND/ GLINKA CZERWONA

Witajcie,

planując dla Was wpisy z nowościami KLIK, nie wiedziałam o przesyłce o której dzisiaj Wam napiszę. Dowiedziawszy się w trakcie, stwierdziłam, że zamiast zamierzonych 5 części wpisów z z nowościami, zrobię 6 części wpisów. 

Dlaczego nowości inne niż wszystkie? Pewnie dlatego, że nie podchodzą pod żadną, zaplanowaną przeze mnie kategorię :), ale to nic :). Damy radę.


Paczuszka, którą dzisiaj otrzymałam jest mała, ale jakże dla mnie wartościowa. Wartościowa nie tylko dlatego, że są w niej ciekawe produkty, których jeszcze nigdy nie miałam...Wartościowa, ponieważ jest to paczka, którą dostałam CYTUJE "na zachętę i za dobre serduszko dla zwierząt"

Dlatego postanowiłam poświęcić jej osobny wpis.



Paczkę zawdzięczam Kamili z http://mela-beauty.blogspot.com/. 

Otrzymałam Francuską glinkę czerwoną KLIK, Korund KLIK oraz mydełko z glinkami KLIK.


Korund - z tą nazwą spotkałam się stosunkowo niedawno. Jestem niestety laikiem pielęgnacyjnym. Włosy? A i owszem, ale twarz, ciało? Co to, to nie. Zauważyłam na paru blogach nazwę korund, przeczytałam parę wpisów, że służy do peelingu i tyle. 
To jeden z tych produktów, które uznałam za zbędne. To jeden z tych produktów, które mogą zrobić rewolucję w moim życiu, a na które chyba nigdy bym się nie zdecydowała. 
Dlaczego bym się nie zdecydowała? Chyba z lenistwa - no bo przecież peeling mogę sobie kupić w Rossmannie.
Jestem jednak niesamowicie zaciekawiona i zafascynowana tym produktem tym bardziej, że mogę używać go zarówno z ze zwykłym żelem do mycia twarzy jak i olejami różnego typu. Lubię peelingi do twarzy, moja skóra lubi być peelingowana bo ma tendencję do zanieczyszczeń więc bardzo cieszę się z możliwości przetestowania korundu.
Jeżeli macie na niego jakieś ciekawe przepisy to koniecznie dajcie znać w komentarzach.

O glinkach czytam na blogach już od dawna jednak nic mnie do nich nie ciągnęło. Wiedziałam, że kiedyś skuszę się na ich wypróbowanie bo recenzje są dosyć pochlebne, ale ciągle odkładałam ich zakup twierdząc, że to zbędny gadżet. Mogłabym tak latami odkładać ich zakup tłumacząc się, że lepiej późno niż wcale.
Gdy dowiedziałam się, że otrzymam glinkę od Kamili bardzo się ucieszyłam, tym bardziej, że niedawno za sprawą Eweliny nabyłam wodę różaną KTC, która idealnie posłuży mi jako baza do przygotowania maseczki. 
Glinki można używać także na włosy i do kąpieli!
Kto wie, może szykuje się rewolucja w pielęgnacji?

O mydełkach Kamili czytałam już nie raz. Najpierw był wpis o mydełkach glicerynowych, które skradły moje serce! A następnie pojawił się wpis z mydełkami z glinkami. Mydełka wyglądają cudownie i gdy okazało się, że jedno słodkie mydełko w kształcie serca trafi w moje ręce skakałam z radości przez pół dnia :). Mydełko jest dosyć spore, pięknie zapakowane, aż żal otwierać! Nie wiem czy odważę się go użyć - po prostu mi szkoda! Świetnie spisałoby się jako element dekoracyjny. 
Kamila stosuje je na co dzień do mycia swojej tłustej cery i jest zachwycona efektami więc może i ja spróbuję? Pomyślimy :). Na razie patrzę i wzdycham :).




Dziękuję http://mela-beauty.blogspot.com/




Pozdrawiam, Magda

15 komentarzy:

  1. Miłego stosowania korundu! Mam nadzieję, że polubisz go tak samo jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o, mam tę czerwoną glinkę :) mocno oczyszcza twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te mydełka są naprawdę piękne *.* Nie dziwię się, ze nie chcesz ich zużywać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Korund raczej nie jest dla mnie, jego działanie jest zbyt mocne :) Ale glinki jak najbardziej mnie zainteresowały i chętnie bym się na jakąś skusiła :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście urocze są te mydełka :)
    Na korund mam ogromną ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  6. To mydełko jest urocze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam korundu i jestem zachwycona! :)
    Mam nadzieję, że i Tobie się sprawdzi :)
    Mi głównie pomógł w walce z płytkimi rozstępami i bliznami, które bardzo wyjaśnił i praktycznie ich nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie śliczne te mydełka. Mnie też byłoby szkoda go używać.

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie wygląda te mydełko :D

    OdpowiedzUsuń
  10. też stosuję takie mydełko i jest świetne :D myślę, że warto zniszczyć efekt wizualny dla cudownych efektów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno kiedyś je otworzę, przetestuję i zrecenzuję, ale potrzebuję trochę czasu :D

      Usuń