poniedziałek, 12 maja 2014

Rossmannowe nowości kosmetyczne (pudry/podkłady/korektory/róże) część 1

Witajcie,

post z nowościami kosmetycznymi obiecywałam Wam już jakiś czas temu, ale ciągle dochodziło coś nowego i nie mogłam zebrać tego wszystkiego do kupy. Zrobiło się tych nowości obecnie tak dużo, że w tym momencie zdecydowałam się podzielić wpis z nowościami na kilka części. 


Zaczniemy może tak, jak zaczęły się promocje w Rossmannie. Dzisiaj część 1 z nowościami, czyli pudry/podkłady/korektory/róże. W części 2 powinny być tusze/kredki do oczu/cienie do powiek, ale w tej kategorii nic nie kupiłam więc przedstawię Wam mazidła do ust oraz lakiery do paznokci. Część 3 wpisów z nowościami będzie pod hasłem "INNE". W tej części znajdą się produkty, które dostałam lub kupiłam w rożnych sklepach (i nie tylko), bez żadnych promocji. Część 4 to będą kosmetyczne nowości Biedronkowe. Część 5 to nowości ze współprac.

Trochę więc tego będzie :). Dzisiaj jednak skromnie, część 1 czyli pudry/podkłady/korektory/róże, a tego nie jest za wiele :). Będą to produkty zarówno z promocji w Ross jak i Naturze.

Może zacznijmy od tego, iż promocji w Ross typu -40% na kolorówkę była cała masa. Chyba każda z nas pamięta. Nigdy na takowej promocji nic nie kupowałam bo nie przepadam za kolorówką. Mój portfel był wtedy bardzo szczęśliwy. Myślałam, że na promocji -49% również nic nie kupię, niestety okazało się inaczej. Odezwał się do mnie wewnętrzny zew natury, zew zakupoholiczki, który powiedział mi, że na tej promocji mogę kupić coś, czego normalnie nigdy w życiu bym nie kupiła. I niestety, zew miał rację, zew okazał się silniejszy. Faktycznie kupiłam produkty,których nigdy, przenigdy bym nie kupiła (ze względu na przykład na cenę).


Po przeczytaniu paru super pozytywnych recenzji na blogach skusiłam się na podkład L'oreal Infallible 24h. Jego cena regularna to około 60 zł - dramat. Stwierdziłam jednak, że skoro wszyscy piszą o jego genialności, wytrzymałości i kryciu to zaryzykuję. W jednym Rossmannie wszystkie podkłady zostały wyprzedane więc pofatygowałam się do drugiego. Podkłady były, ale zaczęłam walkę o kolor. Chciałam jaśniejszy, wzięłam o ton ciemniejszy (200 Sable Dore Golden Sand), ale dramatu nie ma. Podkład okazał się jednak przeciętniakiem i czuję wielki niedosyt w stosunku do niego. Na twarzy, owszem robi przyjemną, aksamitną poświatę, ale nie ma ani krycia, ani wytrzymałości. A do tego wszystkiego podkład uwydatnia suche skórki nawet po uprzednim peelingu twarzy :(. Jakbym kupiła go w regularnej cenie umarłabym z żalu.

Następnie zdecydowałam się na podkład w musie Rimmel Stay Matte (103 True Ivory). Miałam już wcześniej próbki tego podkładu i byłam nim wprost oczarowana! Wiedziałam, że musi być mój. Uwielbiam go za wszystko. Ma delikatną, jak chmurka konsystencję. Jest bardzo gęsty i wydajny. Dobrze się rozsmarowuje i nie robi plam. Po jego nałożeniu twarz jest gładka i promienna. Wygląda jak aksamit. Skóra nie świeci się, a podkład daje pudrowe wykończeniem, które ja osobiście uwielbiam.

Pozostając w temacie krycia, ostatnim produktem tapeciarkskim jest puder w kamieniu Miss Sporty SoClear 001 Transparent. Jeżeli chodzi o produkty tego typu to stawiam albo na puder w kamieniu Synergen albo na puder od Miss Sporty. Synergen akurat używam więc na zmianę wzięłam Miss. To dwa pudry w kamieniu używane przeze mnie od dawna, które bardzo lubię i które nigdy mnie nie zawiodły. Mam jednak wrażenie, że pudry Synergen zostały nieco zmienione bo ich obecne działanie nieco różni się od tego, które było wcześniej. Muszę się temu bliżej przyjrzeć.

Korzystając w tygodnia promocyjnego skusiłam się również na róże do polików. Pierwszym jaki kupiłam był róż Rimmel Stay Blushed!, który widniał na mojej chciejliście. Gdyby nie ta promocja nie skusiłabym się na 14 ml produkt za 19 zł, a tak udało mi się do dorwać za 9 zł. Nabyłam również brzoskwiniowy róż Maybelline Dream Touch 02, który swoją ceną (ponad 30 zł) bije wszystkie inne produkty na głowę. Alleluja za tą promocję, bo produkty są rewelacyjne! Gdyby nie promocja nigdy nie odkryłabym ich genialnego działania. Wpis o różach znajduje się tutaj.


Ostatni produkt, który chciałabym Wam pokazać kupiłam w Drogerii Natura na promocji -40%.


To kolejny róż z którego jestem mega zadowolona. Pisałam o nim również w tym wpisie więc zapraszam do przeczytania.


Jutro zapraszam na drugą część nowości kosmetycznych. Będą mazidełka do ust i cała masa lakierów do paznokci :), czyli coś co tygryski lubią najbardziej :).



Pozdrawiam, Magda



37 komentarzy:

  1. Ja na promocji w naturze skorzystałam i kupiłam krem BB, żeby wypróbować, czy da radę zastąpić podkład. Takie promocje są bardzo zdradliwe. Z jednej strony kupujemy kosmetyki taniej, ale z drugiej wydajemy więcej, no bo skoro są teraz takie tanie to warto kupić na zapas albo coś do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam właśnie na odwrót- Infallible się u mnie sprawdził, za to Stay Matte okazał się bublem :D Ale dziś przyszły do mnie minerały z Annabelle Minerals...i coś czuję, że podkłady w płynie odejdą w niepamięć! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej słyszy się o minerałach, a mnie do nich jakoś nie ciągnie :D
      Trzeba to zmienić :D

      Usuń
  3. Szkoda, że podkład się nie sprawdził. Jeśli chodzi o podkłady L'oreal to najbardziej lubię True Match, cała reszta jakoś mnie nie powaliła. Produkt tapeciarski haha to mnie rozbawiłaś :D Dobre określenie! A ten tint to coś podobnego jak Benefit ma, ale widzę, że tańszy :) Jakoś nie jestem co do niego przekonana :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z promocji w Rossmannie nie skorzystałam ;) Nie miałam w sumie takiej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zakupy! Jestem ciekawa Infalible i Stay Matte - czekam na więcej o nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że kiedyś pokuszę się o recenzję :D

      Usuń
  6. Bardzo lubię posty zakupowe. Zastanawiałam się nad tym różem i w stateczności go nie kupiłam.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię posty zakupowe :D
      A róż polecam :)

      Usuń
  7. Widać,że zakupy udane ;)
    Intryguje mnie ten róż w żelu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupy bardzo udane :D W szczególności te lakierowe :D Ale o tym będzie dzisiaj :D
      Róż w żelu też mnie intrygował dlatego kupiłam :D

      Usuń
  8. Ja ciągle poluję na Rimmel Stay Matte, również miałam próbkę tego podkładu i również mnie oczarował ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O widzę ,że nie tylko ja rzuciłam się na promocje :)
    Zgadzam się z Iris ,że dużo więcej wydajemy ale myślę, że warto bo ja wielu kosmetyków w cenie regularnej bym po prostu nie kupiła gdyż ceny są na prawdę wysokie a tak mamy szansę na znalezienie swojego KWC a jeśli coś się nie sprawdzi nie ma aż tak wielkiego żalu ;)
    Intrygujące są te róże :)
    Pozdrawiam i życzę owocnego testowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skusiłam się na wiele produktów właśnie z tego powodu - że w regularnej cenie nigdy bym ich nie kupiła, a tak mam szansę wypróbować wiele produktów, których nie miałam wcześniej :)

      Usuń
  10. Pudry Synergen to moi ulubieńcy od bardzo, bardzo dawna. A co do podkładu z L'oreala - też sie nad nim zastanawiałam, ale najwidoczniej wcale nie jest taki idealny jak mogłoby się wydawać. Może to i lepiej, zawsze trochę pieniędzy zostanie w kieszeni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudry Synergen kiedyś były lepsze :( Nie wiem czy przypadkiem ich skład nie został zmieniony :( Kiedyś były lekkie i pudrowe, teraz są twarde jak kamień i osypują się z twarzy :(

      Usuń
  11. Ciekawa jestem tego Tinta z Catrice. Może jak będę w warszawie to coś podobnego znajdę :3 Miłego testowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tincie Catrice pisałam tutaj http://brokatwspreju.blogspot.com/2014/05/policzki-w-kolorach-teczy-tym-razem.html więc zapraszam :D

      Usuń
  12. mam podkład Rimmel Stay Matte już od roku, po pierwsze wybrałam za ciemny odcień, po drugie konsystencja musu nie do końca mi odpowiada, jest po prostu ciężki, na promocji w ross kupiłam wake my up i tym podkładem jestem zachwycona. bo nie potrzebuję dużego krycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkład wake my up mam od dawna i używam oszczędnie bo faktycznie jest genialny :D Jeden z lepszych jakie miałam kiedykolwiek :D

      Usuń
  13. jak dobrze, że te promocje już się skończyły ;) ja kupiłam matujący krem BB Rimmela, ten podkład wydawał mi się za ciężki na wiosnę/lato, ale sporo osób go zachwala, więc może kiedyś do mnie trafi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o BB Rimmela pisałam tutaj http://brokatwspreju.blogspot.com/2014/05/denko-inaczej-cae-opakowanie.html
      Okazał się dla mnie okropny :(
      1) brak wchłanialności produktu w skórę,
      2) tworzenie plam i smug na twarzy,
      3) uwydatnianie suchych skórek,
      4) nie wtapianie się w cerę co wygląda nienaturalnie,
      5) widoczna i nieestetyczna na skórze "tapeta",
      6) roluje się.

      Usuń
  14. Ja również trochę zaszalałam na Rossmanowej promocji I zaopatrzyłam się pierwszego dnia w dwa korektory. Jak na mnie to już szał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Kochana :D Szał ciał normalnie :D

      Usuń
  15. widzę, że zakupy małe, ale konkretne; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe, ale to dopiero część 1 :D

      Usuń
  16. podkład Infallible pamiętałam z lat bodajże 90-tych, wtedy moja mama go miała, i jak dla mnie był wspaniały. kiedy kupiłam go dość niedawno, zanim został wycofany w starszej wersji opakowań i chyba podejrzeniem o rakotwórczość z powodu jakiegoś składnika, był moim absolutnym rozczarowaniem, w końcu trafił do kosza, i żadna zmiana opakowania i kampania reklamowa już mnie do niego nie zachęci. podkład Rimmel jest fajny, kupiłam go zachęcona próbką z gazety. Teraz natknęłam się na próbkę Rimmel BB MATTE - również fajny. róż Rimmel wydawał mi się jakoś mało widoczny, za delikatny. a co do Maybelline- nie mam jeszcze nic tej marki, sama się dziwię tym faktem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Infallible ma taką czarną przeszłość? Nieźle...nie wiedziałam...
      Próbkę BB Rimmela miałam, ale nie byłam w stanie jej zużyć :( Pisałam o niej tutaj:
      http://brokatwspreju.blogspot.com/2014/05/denko-inaczej-cae-opakowanie.html

      Róż Rimmela jest delikatny, ale widoczny więc spokojnie :), natomiast róż Maybelline wygrywa :) - niestety kosztuje 30-40 zł :(((((((((((((((((((

      Usuń
  17. U nas tykowych promocji nie bylo, wiec sie nie oblowilam w Rossie ;) Za to nadrobilam w innych sklepach ;) Podklad Rimmel Stay Matte jest na mojej chciej liscie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam okazji pojawić się w Rossie kiedy była promocja na podkłady, pudry itp, ale nie żałuję. Dla mojej cery najlepsze są minerały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ciągle nie wiem o co ten cały szum związany z minerałami :D Sztuka makijażu mnie nie kręci muszę przyznać :D Nie jestem na bieżąco :D

      Usuń
  19. Rimmel Stay Matte ostatnio króluje na blogach :)

    OdpowiedzUsuń