środa, 29 kwietnia 2015

EVREE/ OLEJEK DO CIAŁA SUPER SLIM/ SPECJALISTYCZNA KURACJA DO CIAŁA/ DO WSZYSTKICH RODZAJÓW SKÓRY/ ANTYCELLULIT OILS & EXTRACTS

Witajcie!


Nigdy w życiu nie przypuszczałabym, że oleje/olejki staną się moimi ulubieńcami w pielęgnacji. Przerażała mnie ich nadmierna oleistość oraz przekonanie, że po aplikacji będę tłusta niczym kostka smalcu. Wszystko oczywiście do czasu. Jeden olejek, drugi olejek, testy na twarzy, na ciele, pierwsze wrażenia, pierwsze efekty i teraz jestem już pewna, że te oleiste cudaki po prostu muszą stale gościć w mojej łazience.

Była już recenzja złocistego olejku do ciała marki Craft'n'Beauty (klik), rekonstruktora do twarzy od Evree (klik), oliwki do skórek i paznokci również C'n'B (klik), a nawet oleju kokosowego (klik). Zauważyłam jednak, że pomimo sporej ilości olejków ukierunkowanych w stronę pielęgnacji ciała, nie pojawiła się na łamach bloga recenzja nawet jednego z nich! Czyn wręcz haniebny! Nadszedł właśnie czas, aby to nadrobić.

sobota, 18 kwietnia 2015

GRANITE SUMMER/ PREZENTACJA NOWYCH, GRANITOWYCH LAKIERÓW MARKI WIBO/ ROSSMANN

Witajcie!


Dzisiaj będzie - mam nadzieję - krótki post z prezentacją nowych lakierów Wibo Granite Summer. Serią Granite Sand zachwycałam się tutaj więc wiadome było, że cała Granite Summer trafi w moje ręce.

Granite Sand nie zachwyciły mnie kolorami, ale zachwyciły fakturą, trwałością, łatwością aplikacji, wytrzymałością oraz wzmocnieniem paznokci (lakiery tworzą na paznokciach grubą warstwę, która powodowała iż nie złamał mi się nawet jeden paznokieć - idealne do zapuszczania płytki). Nowa seria natomiast zachwyca również kolorystyką więc gorąco zapraszam na prezentację :).

środa, 8 kwietnia 2015

ZŁOCISTY, CUDOWNIE PACHNĄCY OLEJEK DO CIAŁA/ CRAFT'N'BEAUTY/ OLEJEK Z MIGOCZĄCYMI DROBINKAMI

Witajcie,


ostatni wpis 16.03.2015? WOW - niezły rekord. Niestety szpital i choroby Majki skutecznie zaburzyły moją "pracę" blogową, ale i nie tylko blogową. Najpierw tydzień leżenia w szpitalu, potem trwające w nieskończoność przeziębienie skutkowało tym, że nie było czasu na wiele rzeczy. Zaczęła chorować również cała rodzina co nadmiar złego spowodowało, iż wszystkie obowiązki domowo-dzieciowe spadły na mnie i nie było w ogóle czasu na jakiekolwiek przyjemności czy relaks. O odpoczynku nawet nie wspominam. Na dzień dzisiejszy, pomimo tego, że choroby nadal trzymają to sytuacja jest opanowana i powoli wracamy do normalnego życia.

W związku z tą powracającą normalnością chciałabym w końcu opublikować recenzję Złocistego olejku do ciała marki Craft'n'Beauty. Recenzja miała pojawić się na łamach bloga już bardzo dawno temu, ale po raz kolejny życie zadecydowało inaczej i podjęło parę decyzji za mnie. Bardzo się cieszę, że końcu wygospodarowałam (w międzyczasie miliona innych czynności i prac) chwilę, aby przez ułamek sekundy rozpłynąć się w tej soczystej esencji zamkniętej w brązowej, szklanej buteleczce.