wtorek, 28 lipca 2015

APTECZNE PRECJOZA ZA GROSZE, KTÓRE PRZYDADZĄ SIĘ KAŻDEJ Z WAS

Witajcie!


Postów, o kosmetykach drogeryjnych, jest u mnie mnóstwo! Jestem stałym bywalcem Rossmanna, Hebe i Natury - kolejność nie przypadkowa :D. Doszłam jednak do wniosku, że jeszcze nigdy na łamach bloga, nie pokazywałam Wam (poza fotosami z zakupów na Facebooku) aptecznych specyfików, które albo regularnie kupuje (tzn. stale uzupełniam braki bo szybko się zużywają), albo są ze mną zawsze i wszędzie niezależnie od tego, czy będą potrzebne, czy też nie - od tak, przezorny zawsze ubezpieczony. Są to precjoza bardzo uniwersalne, które - dam sobie obie ręce uciąć - przydadzą się każdej/każdemu z Was! W związku z tym, postanowiłam, że poświęcę osobny wpis na takie właśnie apteczne medykamenty. Będzie coś na pryszcze, podskórne gule, uszkodzenia naskórka, coś natłuszczającego, coś kompleksowego, czyli ogólnie mówiąc - coś ciekawego dla każdego :). I zaznaczam, we wpisie pojawią się tylko i wyłącznie te farmaceutyki, które sama używałam, które się u mnie sprawdziły i które - jestem tego pewna! - nie zrobią nikomu krzywdy.

piątek, 24 lipca 2015

4x NA NIE, CZYLI CZTERY PRODUKTY, KTÓRE W OSTATNIM CZASIE SIĘ U MNIE NIE SPRAWDZIŁY/ PIELĘGNACJA TWARZY

Witajcie!


Po (znowu!) dłuższej przerwie przybywam do Was z wpisem, którego jeszcze na blogu nie było. Opierałam swój blog w dużej mierze na recenzjach (pozytywnych i negatywnych) wybranych produktów, ale mam ochotę wprowadzić właśnie taką formę postów jak dzisiaj - mam nadzieje, że się przyjmie. Stresów coraz mniej, remont dobiega końca (czekamy na meble) więc jak odzyskam swoje miejsce dowodzenia to postaram się, aby wpisy pojawiały się częściej - tym bardziej, że mam parę fajnych pomysłów.

Dzisiejszy post będzie recenzją zbiorczą kilku, a dokładnie czterech produktów, które w ostatnim czasie dały mnie i mojej twarzy się we znaki. Bubli miałam już wiele np. Peeling z kwasem glikolowym o którym pisałam w marcu aczkolwiek takich bubli było dużo więcej. Sama nie wiem czemu o nich nie piszę...Czas to zmienić. Dzisiaj przedstawię Wam cztery produkty, które w ostatnim czasie po prostu się u mnie nie sprawdziły i pomimo pełnych lub prawie pełnych opakowań jestem zmuszona je oddać lub wyrzucić do kosza.

środa, 1 lipca 2015

PROJEKT DENKO/ PÓŁ ROKU/ CZAS NA ROZLICZENIE SIĘ Z PUSTAKAMI

Witajcie!


Projektu Denka nie było od zaszłego roku. Jeden wór - zużyć z 4 miesięcy - wyrzuciłam bodajże w listopadzie. Ilość pustaków przerosła mnie totalnie. Od tamtej pory, zamiast robić denko regularnie co miesiąc, znowu popełniłam ten sam błąd. Zbierałam, zbierałam, zbierałam i ciągle odkładałam ten post na później. Dzisiaj jednak - 30.06.2015 - stwierdziłam, że mam tych pustych opakowań dosyć :D i czas zrobić z tym porządek. Wyjęłam brystol i obfociłam cały ten wielki burdel. Nadszedł czas na spowiedź i rozliczenie się z pustymi opakowaniami aby móc bez wyrzutów sumienia wywalić je do kosza :).